wtorek, 29 kwietnia 2014

Przyjaźń to rzecz święta!

Moi drodzy dzisiejszy post będzie znów tak jakby tematyczny, ale tym razem o " Przyjaźni ". Dla mnie jest to rzecz święta ponieważ gdyby nie moi przyjaciele, nie nasza przyjaźń jaka nas łączy to najprawdopodobniej bym była szarą myszką siedzącą w kącie, nie mająca żadnych zainteresowań no i przede wszystkim w życiu nie byłabym w stanie prowadzić bloga, wstyd, strach by mną władały, a teraz? Mając najlepszych przyjaciół pod słońcem mogę tak na prawdę o wiele, wiele więcej rzeczy robić niż gdybym ich nie miała. Czasami, gdy słyszę, że ktoś zerwał np. pięcioletnią przyjaźń, to momentalnie mam w oczach łzy. Sama kiedyś zerwałam przyjaźń i uwierzcie mi na słowo już nigdy tego nie zrobię.
Jak zapewne większość z Was ma swoją najlepszą przyjaciółkę albo najlepszego przyjaciela, ja mam Kasię, która jest przy mnie gdy jest źle, opiekuje się mną jak nikt inny i wie co dla mnie dobre, a co złe. Zawsze pomożemy sobie w czymkolwiek, każdy problem rozwiązujemy razem. Na prawdę jest to dla mnie jedna z najważniejszych przyjaciół w moim życiu, znam ją już ponad pięć lat i to były najlepsze lata w moim życiu! 
 Nasza przyjaźń jest dla mnie najważniejsza pod słońcem, bo jednak kto mnie zrozumie jak nie własna bratnia dusza?


Wszystkim życzę jak najlepiej z swoimi aniołkami! Podoba Wam się post? Zdjęcia są robione jeszcze z tamtej sesji, a i chciałabym poinformować moich drogich czytelników jak i zainteresowanych moim ubiorem na ślub, że pojawi się on dopiero w weekend, a dlaczego? Brak czasu, nawet chwili odpoczynku nie będę miała jutro, a co dopiero w czwartek, ale na pewno pokażę swoją stylizację, a tym czasem mykam pod kołderkę i zabieram się za czytanie! Dobranoc kochani! :*

sobota, 26 kwietnia 2014

Krok po kroczku i jesteśmy

Dzień Doberek kochani! Jest już sobota, co oznacza, że za dwa dni szkoła, ale to nie o tym dzisiaj. Jeśli ktoś czytał przedtem mojego bloga i zapamiętał cokolwiek z niego, to może świta mu coś o weselu mojego brata. Pamiętam jak nie dawno podeszłam do niego i powiedziałam: ,, Adrian za 120 dni twój ślub " Byłam taka podekscytowana tym, że za te sto dwadzieścia dni będę wirować na parkiecie z gośćmi mojego brata jak i mojej przyszłej bratowej, a teraz? Pozostało pięć dni do wielkiego wydarzenia, które doświadczy mój starszy braciszek. Jestem dumna z niego, że znalazł sobie to jedyna kobietę! Gratuluje jeszcze raz braciszku! 
Wszystko mam już zakupione. Sukienka, buciki, żakiecik, torebeczka. Wszystko jak najbardziej jest gotowe, tylko fryzura czeka mnie trochę w środę i trochę w czwartek. Może jeszcze dodam notkę przed ślubną lecz nic nie obiecuje, bo to wiadomo trudno złapać chwilę odpoczynku, gdy już jest o kilka osób za dużo w mieszkaniu, haha! 
Ps. Wybaczcie mi za brak zdjęć, ale wczorajszy dzień bardziej skupiałyśmy się z przyjaciółka na Kasi, naszej nowej modelce, a zdjęcia ze mną w tle były robione przy okazji. Do zobaczenia moi mili! 

czwartek, 24 kwietnia 2014

Rzeczy dzięki którym się odstresuje.

Hej słoneczka! Dzisiejsza notka będzie o rzeczach dzięki jakim zwalczam swój stres. Zapraszam do czytania :) Więc zacznijmy od tego, że ja jestem osobą, która dość szybko się stresuje i metody które mówią mi inni nie pomagają, dlatego sięgnęłam po własne metody odstresowania się. Na internecie jest na prawdę wiele, wiele sposobów na odepchnięcie od siebie stresu. Są różne jakieś herbaty ziołowe, a nawet zetknęłam się z tabletkami na stres, co mnie zdziwiło, ale nie o tym mowa dzisiaj. Ostatnio strasznie często się stresuje, co źle wynika dla mojego ciała i postanowiłam temu zaradzić w dość szybki i skuteczny sposób.

♥ zawsze gdy jestem zestresowana, a jestem w domu to wchodzę na swojego tumblr'a po czym rebloguje rzeczy, które mnie inspirują
♥ słucham spokojnej muzyki, co bardzo odpręża człowieka.
♥ jak jestem u siebie w domu, to zawsze lubię wyciągnąć album ze zdjęciami i je przeglądać, to strasznie mnie odpręża.
♥ gdy jest jakiś sprawdzian, po prostu myślę sobie o najlepszych rzeczach, które mnie spotkały i osobach, które w jakiś sposób mi dopingują bym dobrze napisała.
♥ piję dużo niegazowanej wody, kiedy czuje, że stres nadchodzi. (woda mnie jakoś odpręża)
♥ jeśli jest wf, a wiem, że będę się na nim stresować, bo np. za dwie godziny jest jakiś test lub coś takiego, to po prostu robię brzuszki. (chociaż to dzieje się czasami nie zawsze, ale czasami się zdarzy)
♥jeżeli jestem w domu to chwytam kubek gorącej czekolady i zasiadam się na łóżku i czytam swoją ulubioną książkę lub oglądam serial, lub jakąś komedię-romantyczną.
♥gdy jestem w domu bądź przychodzę do niego, a czuję nadal się zestresowana to najczęściej tulę swoje psa.
♥zawsze przed snem ćwiczę, co powoduje u mnie mniejszy stres następnego dnia.
♥nie wiem dlaczego, ale nawet na stres pomaga mi ta cała AriZona
♥bieganie. O tak! Bieganie jest nie tylko dobre na odstresowanie się czy odprężenie, ale także na poprawę kondycji, a także naszej figury!
♥czytanie ulubionych blogów.
♥uczenie się języka angielskiego. To mnie odpręża, bo angielski jest językiem który wręcz kocham!
♥oglądanie śmiesznych filmików.
♥rozmawianie z przyjaciółmi.
♥robienie zdjęć.
♥spacery.

To koniec moich metod :) Mam nadzieję, że się podoba się taki post, jeśli ktoś ma podobne metody lub jakieś inne i sprawdzone, to piszcie mi w komentarzach! :* A i prawie bym zapomniała powiedzieć Wam, że sprawiliście iż w moich oczkach aż pojawiły się łezki szczęścia! Aż SZESNAŚCIE komentarzy pod pierwszym postem (15 jeśli ktoś odejmie mój komentarz) Jesteście wspaniali! :*
Ps. Już chcę poinformować parę osób, że ja NIE BAWIĘ się w coś takiego typu " obserwacja za obserwacja " czy " komentarz za komentarz " Wolę mieć prawdziwych czytelników, co blog ich interesuję i będą zaglądać :)

wtorek, 22 kwietnia 2014

Ogólnie

Witajcie kochani! Więc tak, jest to tak jakby kontynuacja mojego poprzedniego, którego usunęłam. Zaniedbałam go, a chciałam zacząć od nowa. Napiszę jak najprościej o mnie samej, także zapraszam do czytania. Nazywam się Ania, co możecie już stwierdzić po nazwie i linku bloga, ale znajomi przezywają mnie czasami " Anczi " Mam piętnaście lat (rocznik 99) Na blogu staram się pisać o wszystkim, posty wymyślam sama, a czasami nawet biorę inspiracje z innych blogów czy kanałów na youtube. 



Mam nadzieję, że będziecie często tutaj wpadać i że spodoba Wam się mój jakikolwiek wysiłek! :) Miłego po południa kochani, a ja lecę ćwiczyć.